Adrianna - dla przyjaciół Adix <3 Copywriterka, wykładowca & spec. ds. marketingu, polonistka po Sorbonie, zielarka, joginka, podróżniczka. W marketingu od 2013, w ziołach od dziecka, w podróży kiedy tylko czas pozwoli.

Przeglądasz teraz kategorię: Korpozielarka

Kwiaty bezpieczne dla kota – 12 roślin

Wracasz ze schroniska z 2,5-miesięcznym kocim maleństwem. Robisz to dla puszystego brzuszka i kociej niezdarności. Jesteś z siebie dumna – nie tylko uratowałaś czyjeś życie, ale znalazłaś tam prawdziwego słodziaka. Ot, kulka szczęścia. Twój facet jest zmieszany. Nie kuma już, który z nich jest „Kotkiem”. Aż tu nagle kiełkuje w Twojej głowie myśl. ROŚLINY. Nie miałam czasu wcześniej przemyśleć, czy mój zielnik nie jest czasem dla kota trujący. Okazuje się, że jego połowa stanowi zagrożenie. Smutek, żal, niedowierzanie. Rośliny tak pięknie rosły… Cóż, tak było wtedy. Dziś mam już luz, a w domu zamieszkały nowe, zielone rośliny i kwiaty bezpieczne dla kota. Jeśli zastanawiasz się, jakie badylki doniczkowe nie są trujące dla kotów – ten artykuł jest dla Ciebie.

Jak zbierać zioła, czyli Wiedźma idzie na łąkę!

W poprzednich artykułach pt. Ziołolecznictwo i zioła w czasach digitalu oraz Skąd brać zioła? A jeśli zbierać to kiedy? znalazły się ogólne informacje potrzebne, by nawet wielko-miasteczkowy pracoholik zamknięty w pozbawionym czterech ścian ołpen spejsie mógł profesjonalnie podejść do tematu zielarstwa. Czas zagłębić się nieco w szczegółach i tajnikach samego pozyskiwania ziół. W zależności od gatunku rośliny, do zbioru wybieramy różne jej fragmenty – liście, całą nadziemną część rośliny (zwaną zielem), korzenie i kłącza, korę, kwiaty, owoce lub nasiona. A pozyskiwanie każdej z wymienionych części powinno być wykonane z odpowiednią starannością i troską o roślinę. W dzisiejszym artykule dowiesz się wiele na temat tego, jak zbierać zioła!

Jak suszyć grzyby? Patenty na jesienne przetwory

Wreszcie zaczęła się moja najukochańsza jesień! A jak jesień, to i pora na grzybobranie podczas spacerów po oplecionych babim latem lasach. W końcu nie ma to jak weekendowe ucieczki od pracoholizmu w pokryte mgłą doliny i łąki, jak spacery w hipsterskich kaloszach po mokradłach. Nic tak nie odrywa od codzienności 😉 A pierwsze łowy już za mną. Upolowałam kilka pięknych okazów – głównie maślaki rdzawobrązowe i podgrzybki. Podczas przygotowywania ich do suszenia, pomyślałam, że niektórzy nie wiedzą, jak się grzyby suszy. Tak więc dziś opowiem, jak robić to na tyle skutecznie, aby się nie zepsuły. Oraz, by w niedługim czasie mogły wystąpić w roli pachnących przypraw do żurku i mięsnych sosów.

Owoce dzikiej róży – jak przygotować napar i nalewkę?

Idealna jest na to I połowa września, ale i początek października to dobry czas na przygotowywanie naparów, dżemów, win, syropów i nalewek, których składnikiem będą owoce dzikiej róży. Ostatnio odwiedzałam rodzinę i poszłam na spacer do pobliskiego lasu, gdzie znalazłam piękny i bujny krzew róży. Był wręcz zasypany owocami, cudnie kontrastującymi z błękitnym niebem. A ponieważ od poniedziałku znowu te briefy, deadline-y i ASAP-y, postanowiłam ich trochę narwać i zająć głowę przygotowywaniem smacznych, domowych specyfików. Chcesz samodzielnie zrobić bogaty w witaminę C napar z dzikiej róży, który zimą będziesz smakować w postaci rozgrzewających herbat? A może sezonową nalewkę ze świeżych owoców? W końcu to samo zdrowie. No to do dzieła!

Skąd brać zioła? A jeśli zbierać, to kiedy?

W ostatnim artykule: Ziołolecznictwo i zioła w czasach digitalu pisałam, czym jest fitoterapia, skąd brać informacje na jej temat, jakie są zalety zielarstwa, a także zasady bezpiecznego korzystania z ziół. Dziś chciałabym opowiedzieć Ci, skąd zioła brać oraz, jeśli decydujesz się na samodzielne ich zbieranie, kiedy jest dobry czas, by zacząć. Artykuł dedykuję każdej osobie, która pragnie wrócić do natury (szczególnie, jeśli jest to efekt uprzedniej długoterminowej separacji ^^).

Picie ziół i ziołolecznictwo w czasach digitalu

Picie ziół w XXI wieku? W czasach zaawansowanego rozwoju medycyny i farmakologii, kto pamięta o ziołach rosnących na dzikich polach, leśnych skarpach i łąkach? Ziołolecznictwo w XXI wieku napotkało jednak żyzny grunt. Nowe, ekologiczne trendy skupiają coraz większą uwagę ludzi na naturalnych metodach leczenia i troski o zdrowie. Wracamy do natury. Szczególnie chętnie robią to ci, którzy nigdy nie poznali uroków wsi. Są wśród nich też goniący za karierą w wielkim mieście. Ci, którzy zapodziali wspomnienie sielankowego dzieciństwa spędzanego między kurami i krową Wiśnią (tak, to o mnie). Jeśli zdarza Ci się chcieć „rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady”, pomyśl też o ekologicznym jedzeniu, stylu życia i piciu ziół.