Adrianna - dla przyjaciół Adix <3 Copywriterka, wykładowca & spec. ds. marketingu, polonistka po Sorbonie, zielarka, joginka, podróżniczka. W marketingu od 2013, w ziołach od dziecka, w podróży kiedy tylko czas pozwoli.

TAG: #WakacjeWtydzień

Świętokrzyskie atrakcje – zwiedzanie weekendowe

Ostatnio napisałam spory artykuł o zwiedzaniu “Małego Rzymu”, czyli Sandomierza, który każdego dnia, jako perła województwa świętokrzyskiego, przyciąga do siebie niesamowitą liczbę turystów. Ale świętokrzyskie atrakcje nie kończą się na Sandomierzu. I choć to on był głównym celem naszego weekendowego wyjazdu, okazało się, że to zielone województwo ma o wiele więcej do zaoferowania. Przyznaję, że nie byłam świadoma, jak fajne miejsca znajdę w tej części Polski. Jeśli ciekawi Cię, co szczególnie zwróciło naszą uwagę w regionie, odpowiedź znajdziesz poniżej. Zapraszam do wspólnego zwiedzania świętokrzyskiego w weekend, w tydzień albo, cóż, jak tylko Ci się podoba.

Zwiedzanie Sandomierza, czyli “Małego Rzymu”

Czy wiesz, co wspólnego ma Sandomierz ze stolicą Włoch i dlaczego nazywany jest “Małym Rzymem”? Otóż tak samo jak on rozpościera się na siedmiu wzgórzach, ma dość bogatą historię i sławny jest ze swojej architektury. Choć osobiście poza tymi kilkoma rzeczami wiele podobizn nie dostrzegłam, wróciłam stamtąd zachwycona, głównie z jednego powodu. I nie. Nie chodzi tutaj o piękny, sandomierski rynek. Zwiedzanie Sandomierza zakończyłam spacerem pośród zaskakującego dla mnie cudu natury. Co za miejsce! Zastanawiasz się, o co chodzi? Daj się skusić – zajrzyj do artykułu ^^

Zwiedzanie Wilna – co zobaczyć w weekend?

Jest 2 stycznia 2020 roku. Moje postanowienia noworoczne wprawione w ruch: żyć zdrowo, bawić się jak dziecko, robić nowe rzeczy i zwiedzać świat przy każdej okazji. Jednocześnie postanawiam… że z tym zwiedzaniem to jednak zaczekam na jesień lub koniec roku. Może jakaś Azja? Wietnam? Dlaczego? Przecież wg medycyny ajurwedyjskiej przeważa we mnie dosza Wata (o co chodzi? przeczytaj np. tutaj). Powinnam więc chyba częściej siąść na tyłku, zamiast ciągle być w ruchu i w trasie. Jest 2 stycznia 2020. Zaprzyjaźniona para pyta: co powiesz na 2 dni – zwiedzanie Wilna w ten weekend? Jedziemy autem. Ja na to: A niech to szlag jasny… Jadę.

Zwiedzanie Pałacu Kultury i Nauki – co zobaczyć?

Pałac Kultury i Nauki – dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego budowany przez aż 3,5 tysiąca robotników z Polski i Związku Radzieckiego. Oddany do użytku w 1955 roku, a w 2007 oficjalnie uznany za zabytek. Budowla, którą jedni uwielbiają, a inni chcą zburzyć i zastąpić Łukiem Triumfalnym ^^ Czy warto wybrać się na zwiedzanie Pałacu Kultury i Nauki, centralnego punktu na mapie Warszawy? I co Pałac ma nam do zaoferowania? Sprawdź! 😉

Graffiti w Lizbonie – miasto, które potrzebuje kolorów

Słyszłeś/słyszałaś często, jak pięknym miastem jest Lizbona? Ja również. Dlatego postanowiłam spędzić w niej kilka dni roku pańskiego 2019. Jednak pomimo wielkich starań, by to miasto docenić, nie potrafiłam się w nim zakochać. Sytuację ratowały dla mnie trzy rzeczy: Pasteis de Nata (sławne, portugalskie ciasteczka), aluzejos (portugalskie kafelki) oraz graffiti w Lizbonie. Są to jedyne powody, dla których, moim zdaniem, można o Lizbonie mówić z zachwytem. Dziś skupię się na street arcie.

Lizbona w trzy dni – co warto zobaczyć?

Co warto zobaczyć w Lizbonie, jeśli masz na to tylko trzy dni? To niewiele czasu. Ale w końcu ponad tydzień siedziałaś na południu Portugalii, ucząc się surfować i odwiedzając okoliczne mini-miasteczka. A wybacz, to akurat ja ^^ I teraz wiem, że bardzo dobrze zrobiłam, bo nawet to puste i wyschnięte jesienią południe pełne pięknych plaż jest ciekawsze od Lizbony. Więc nie martw się, jeden dzień Ci wystarczy, a Lizbona w trzy dni to aż nadto! Napiszę może jednak też, co mi się podobało i czym zachwycają się turyści? A, no i co zdecydowanie odradzam ^^

Azulejo – portugalskie kafelki

Po spędzeniu 2 tygodniu w Portugalii, mogę spokojnie powiedzieć, że znalazłam w tym kraju coś, co pokochałam miłością szczerą i wierną. Azulejo czy też azulejos, czyli portugalskie kafelki, które szczególnie w Lizbonie znajdziesz dosłownie na każdym kroku sprawiły, że moje serce zabiło mocniej! Ciekawi Cię, jak wyglądają, skąd się wzięły, jaka jest ich historia i dlaczego są tak popularne w Portugalii? Czytaj dalej!

Kuchnia na Malcie – czego warto spróbować?

Gastronomia nieodłącznie towarzyszy każdej zagranicznej podróży (przynajmniej mojej ^^). Niektórzy uważają wręcz, że jest jednym z najciekawszych aspektów kultury danego kraju, którego nie wolno pominąć podczas zwiedzania. Tylko, jak podróżować kulinarnie, jeśli państwo, do którego się udajemy nie posiada rozbudowanej tożsamości kulinarnej? Interesuje Cię, jak wygląda kuchnia na Malcie i czy Maltańczycy mają w ogóle jakieś lokalne dania? Chcesz dowiedzieć się, czego warto spróbować i dlaczego tak wiele punktów gastronomicznych posiada w swojej ofercie wyłącznie dania kuchni włoskiej i angielskiej? Tego wszystkiego dowiesz się w artykule!

Malta w tydzień – co warto zobaczyć?

Malta w tydzień? A jak! Wystarczy 7 dni wolnego (no dooobra, u nas to było 8, ale tydzień brzmi lepiej!), by zostawić pracę w tyle i dzięki tanim lotom zwiedzić tę magiczną krainę. Miejsce, którego historia sięga tysięcy lat. Ostatnie tygodnie przed wakacjami biegałam już podekscytowana po firmie, informując każdego, że lada moment lecę, znikam, nie będzie mnie! Ekscytacja tym bardziej zrozumiała, że Malta to prawdziwe, małe cudo – wyspa licząca 27 kilometrów długości oraz 14,5 kilometra szerokości. Państwo-miasto pełne kolorów, dzikich kotów i niekończących się błękitnych lagun zachęca do odwiedzin przez cały rok. Ale co zobaczyć? Gdzie się wybrać? Przecież choć tak malutka, Malta oferuje tak wiele. Czego nie pominąć, a co niekoniecznie musi znaleźć się w planie podróży? Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedź poniżej. Rozsiądź się wygodnie i wybierz się ze mną w podróż po najpiękniejszych, najbardziej zaskakujących i bajkowych miejscach.

Koty na Malcie – o kraju przyjaznym zwierzętom

Czy są tu jakieś kociary lub kociarze? 🙂 Jeśli tak to mam wspaniałą wiadomość: Malta to idealne miejsce do spędzania czasu z kociakami. Jest ich tam masa! Spotkasz je praktycznie wszędzie. Małe i duże, z krótką i długą sierścią, tłuściochy i chudziny przemykające cichutko między ogrodami sąsiadów. Poznasz te leniwie wylegujące się na słońcu, myjące swoje puchate łapki w cieniach drzew lub te pałaszujące coś przy okolicznych domach. W niektórych miejscach powstały wręcz kocie wioski, gdzie nasi puchaci przyjaciele mieszkają w specjalnie zbudowanych dla nich pięknych drewnianych domkach. Ot, takie kocie komitywy, gdzie każdy kot jest u siebie w domu. Jesteś ciekawy/a, dlaczego na Malcie można spotkać tak wiele kotów? W tym artykule dowiesz się też innych ciekawostek na temat troski, jaką władze wyspy otaczają zwierzęta na Malcie. Pora na koty na Malcie!